Czy trzeba liczyć kalorie?

utworzone przez | październik 27, 2020 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Kalorie tu, kalorie tam… mam wrażenie, że cały czas się o nich mówi. Każdy kto kiedykolwiek zainteresował się zdrowym żywieniem, odchudzaniem, siłownią na pewno o nich czytał albo chociaż czytał mimowolnie, bo przecież ZAWSZE trzeba poruszyć ich temat. W dzisiejszym tekście przekaże Ci czy według mnie, trzeba liczyć kalorie. Czy jest to nieodzowna część zdrowego stylu życia?

CO TO JEST KALORIA?

Tytułem wstępu warto napisać co to jest w ogóle ta kaloria. Zacznijmy od tego, że potocznie przyjęło się mówienie o kilokaloriach kalorie i jest to w zasadzie błędem. Mówienie o kilokaloriach kalorie to tak, jakby mówić o kilogramach gramy. Więc jest dość duża różnica. Ale przez to, że o kaloriach mówią wszyscy, będę posługiwać się właśnie tym określenie. Z pełną świadomością.

Historycznie kaloria była jednostką ciepła. Kaloria „to ilość energii potrzebna do tego, by jeden gram czystej chemicznie wody podgrzać o 1 stopień Celsjusza”. Jak więc widzicie w definicji nie ma nawet mowy o jedzeniu.

Ale nas interesuje żywienie i dietetyka, prawa? W tym przypadku przyjęto kalorię, za jednostkę miary energii dostarczanej wraz z pożywieniem, którą nasz organizm może uzyskać w wyniku przemian metabolicznych. Następnie ta właśnie energia jest wykorzystywana do podtrzymania procesów życiowych, zapewnienia ciągłości reakcji w naszych komórkach oraz do budowy nowych komórek czy regeneracji. Inaczej: każda reakcja zachodząca w naszym organizmie (szczególnie reakcji tworzenia, regeneracji) będzie wymagała ileś energii.

JAK WYLICZYĆ ZAPOTRZEBOWANIE NA KALORIE?

Wyliczenie zapotrzebowania to wcale nie taka łatwa sprawa. To nie tylko kalkulator i jedna liczba, która przywiera do nas na całe życie. Zapotrzebowanie kaloryczne jest bardzo zmienne i zależy od wielu czynników tj. ilości tkanki tłuszczowej, mięśniowej, wieku, dniu cyklu miesiączkowego i oczywiście ilości ruchu. Kalkulatory dostępne w internecie nie są wyrocznią, a jedynie wskazówką (chociaż mój kalkulator jest całkiem niezły: zerknij [klik]) i nie można im ufać w 100%.

W wyznaczaniu swojego zapotrzebowania albo ilości kalorii potrzebnych przy redukcji, czy budowania tkanki mięśniowej należy się kierować metodą prób i błędów. Nigdy nie wiesz, czy wyliczona przez Ciebie wartość jest tą, która da Ci efekt. Dopiero testowanie i sprawdzanie może Ci powiedzieć wiele, a nie liczby wyliczone na kalkulatorze.

Nawet kaloryczność, którą dostajesz od dietetyka nie musi być „tą jedyną idealną”. Bo dietetyk też tego nie wie na 100%. Ale oczywiście specjaliści mają większe szanse na optymalne trafienie. W moim kalkulatorze masz wszystko dokładnie wytłumaczone: [klik].

CZY TRZEBA LICZYĆ KALORIE?

No właśnie… Ale czy trzeba liczyć kalorie na co dzień?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: TO ZALEŻY!

W ogóle jest to najlepsza odpowiedź w dietetyce, bo dietetyka nie jest czarno – biała i coś co dla kogoś jest super idealne u Ciebie może się nie sprawdzić. Dlatego tak naprawdę wszystko zależy 😛

Ale do rzeczy: uważam, że na co dzień warto dbać o prawidłowe nawyki żywieniowe i jeśli jesz zgodnie z zasadą 80/20 (80% wg kanonów tego, co przyjęte za zdrowe, 20% to przyjemności- słodycze, czipsiki, i jedzenie na mieście), a Ty czujesz się dobrze, nie chudniesz i nie tyjesz, nie trzeba liczyć kalorii.

Ale uwaga. Jeśli jednak Twoja masa ciała rośnie, poszukałabym tych nawyków, które w największym stopniu na to wpływają. Może jesz za dużo wieczorem? Z czego to wynika? (a propos wieczornego jedzenie bez końca – pisałam o tym na blogu jakiś czas temu [klik]). Może nie wiesz jak włączyć aktywność fizyczną? Może zaczęłaś więcej pracować i „nie ma czasu na jedzenie”? Może częściej jesz słodycze? Może zaczęłaś więcej się stresować? Szukaj przyczyny, bo zawsze jakaś jest.

Jeśli wszystko wygląda wg Ciebie dobrze i normalnie (tak jak zwykle), to wtedy można policzyć sobie kalorie przez jakiś czas. Może spróbuj przez 2 tygodnie albo miesiąc? To da Ci pogląd ile faktycznie jesz. Tylko proszę Cię, jak już decydujesz się na takie działania, zrób to dobrze! Wpisuj wszystko łącznie z ilością oliwy, którą używasz do przygotowywania obiadu i plasterkiem serka ,,chapniętego” między posiłkami. Wszystko, wszystko wliczaj. Bo wszystko przekłada się na Twój bilans. Każdy cukierek, każda mandarynka czy łyżeczka masła orzechowego. Przypominam, że płynne kalorie – soki, mleko, napoje, kawa z mlekiem – też się liczą. No i właśnie – jedzenie w weekendy też się liczy.

Nie wpisując rzetelnie wszystkiego oszukujesz tak naprawdę siebie i żadnych realnych wniosków nie będzie można wyciągnąć z takich zapisków.

Najlepiej uśrednij sobie wyniki, bo wiadomo, że nie musi być idealnie tak samo każdego dnia, i zweryfikuj z obliczeniami. Może jednak wyszło Ci za dużo? No i z drugiej strony może przy wyliczeniach dodałaś sobie zbyt dużą aktywność fizyczną? Tak w ogóle, to przecenianie aktywności fizycznej, to jedna z najczęstszych przyczyn tycia albo nie chudnięcia.

No właśnie… czy chcąc schudnąć musisz liczyć kalorie?

CZY LICZYĆ KALORIE PODCZAS ODCHUDZANIA?

TAK, TAK i jeszcze raz TAK! Zwłaszcza, jeśli odchudzasz się sama. Jest to najlepszy sposób na odchudzanie i daje niemal 100% pewność, że jesz tyle ile trzeba.

Oczywiście, niekiedy wystarczy na początku zrezygnować z przetworzonej żywności, słodyczy, fast- foodów i zamienić je na normalne, zdrowe jedzenie, i masa ciała pójdzie w dół. Dzieje się tak, ponieważ często wymienione powyżej produkty niosą za sobą również duży bagaż kaloryczny, a np. owsianka robiona w domu czy nawet makaron z kurczakiem i warzywami tylko przez to, że zostały zrobione w domu, mogą mieć mniej kalorii.

Jednak samo włączenie „zdrowych” produktów (pisze w cudzysłowie, bo nie lubię podziału na zdrowe i niezdrowe, ale wiesz o co chodzi) nie spowoduje, że automatycznie schudniesz. Zdrowe produkty wcale nie muszą być mniej kaloryczne.

Dla przykładu: awokado w 100 g ma ok. 170 kcal (w 1 sztuce nawet 250 kcal), orzechy mają w 100g ok 600 kcal, kasza gryczana ma mniej więcej tyle samo co biały ryż, a płatki owsiane mniej więcej tyle co słodkie płatki śniadaniowe.

Te produkty są zdrowsze, ale nie mniej kaloryczne.

Jeśli natomiast korzystasz z dobrych jadłospisów (moje przeciwzapalne jadłospisy tutaj: [[klik]](https://sklep.kbednarska.pl/pl/c/Jadlospisy/14 „Jadłospisy”)) lub ze współpracy z dietetykiem, to na ogół kalorie liczy za Ciebie dietetyk. Ty po prostu jesz mniej więcej tyle, ile masz w jadłospisie. No właśnie, ale jeśli masz jadłospis, ale co chwila wpadają jakieś przekąski czy posiłki z poza jadłospisu – deficytu może nie być i możesz myśleć „jestem na diecie i nie chudnę” ; ) To znowu oszukiwanie samego siebie. W tym przypadku znowu uważam, że warto podliczyć sobie kilokalorie. Musisz być tego świadoma.

Niemożliwe jest bycie w deficycie i nie chudnięcie. Jeśli nie chudniesz, najwyraźniej nie jesteś w deficycie.

JEDZENIE ZA MAŁO KALORII NA CO DZIEŃ

Bardzo często to obserwuję! Niestety, ale zdarza się to bardzo często wśród kobiet – praca, dom, sprzątanie, gotowanie, zabawa z dziećmi, z psem, jeszcze raz sprzątanie i nie ma czasu na jedzenie. TO NAPRAWDĘ DUŻY PROBLEM!

Jeśli jesz za mało możesz odczuwać ciągłe zmęczenie, rozdrażnienie, nic Ci się nie chce, nie masz efektów jeśli chodzi o aktywność fizyczną, boli Cię głowa, masz problemy hormonalne (!), tarczyca zaczyna szwankować, a Ty czujesz się jeszcze gorzej. No i pamiętaj, że za kaloriami idzie (albo powinna iść) też wartość! Więc im mniej jesz, tym masz większe ryzyko niedoborów.

Jeśli czujesz, że możesz nie dojadać, to też policz sobie kalorie! I licz je przez np. 2 tygodnie czy miesiąc.

CO Z TYMI KALORIAMI?

Wiem, że liczenie kalorii i w ogóle kwestia tego, ile trzeba tak naprawdę jeść, może być skomplikowana. Dlatego napisałam e-booka specjalnie dla kobiet o kaloriach!

Z e-booka dowiesz się

  • Co to są kalorie, jak liczyć na nie zapotrzebowanie i czy trzeba je liczyć?
  • Czy tylko kalorie są ważne?
  • O co chodzi z pustymi kaloriami?
  • Czy każda kaloria liczy się tak samo?
  • Czy jedzenie zbyt mało wpływa na płodność? Czy kalorie wpływają na cykl miesiączkowy i hormony?
  • Czy jedzenie zbyt mało powoduje problemy ze zdrowiem kobiety?
  • Czemu mimo tego, że zdrowo się odżywiasz nie masz na nic siły, a włosy Ci wypadają?
  • Dlaczego tak ciężko Ci się skupić i skoncentrować?
  • Jakie konsekwencje może mieć jedzenie zbyt dużo?
  • Ile jeść, jeśli jesteś aktywna fizycznie?
  • Jakie mogą być konsekwencje głodówek, detoksów i diet sokowych?
  • Jak jeść więcej kalorii lub bardziej wartościowo?

Naprawdę nie widziałam na rynku tak kompleksowego e-booka na temat kalorii. A szukałam, serio.

Nie jest to poradnik odchudzania!!! Zupełnie nie o to mi chodziło pisząc tego e-booka. Po prostu widzę niemal na co dzień problem, że kobiety nie jedzą, albo nie jedzą wartościowo i „marudzą”, że nie mają siły, że włosy słabe itp. Z e-booka wyciągniesz na pewno coś dla siebie.

Tutaj podaję Ci link do e-booka: [[klik]](https://www.subscribepage.com/ebookkalorie)

Pod linkiem znajdziesz też więcej informacji na temat e-booka, więc tym bardziej klikaj.

PODSUMOWANIE

Zapisz się na listę zainteresowanych moim e-bookiem, a gwarantuje, że po przeczytaniu go, rozjaśni Ci się w głowie. Kalorie są ważne i mimo tego, że nie trzeba liczyć kalorii, to one się liczą. Trzeba mieć tego świadomość. Można jeść zdrowo, ale za mało, można też jeść zdrowo, ale za dużo. Temat rzeka, dlatego warto go pogłębić i mój e-book będzie do tego dobrym pomysłem 🙂

Liczysz kalorie? W jakim celu to robisz?

A tymczasem się żegnam i życzę urozmaiconego dietowania!- Kasia

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *