Pierwszy krok dla pięknych włosów! Główne przyczyny wypadania włosów

utworzone przez | 0 komentarzy

Wypadające włosy, to bolączka naprawdę wielu dziewczyn, z którymi współpracuję… Właściwie mogłabym wyliczyć na palcach jednej ręki osoby, te które nie spotkały się u siebie z tym problemem. Temat wydaje się błahy, prosty i wręcz banalny, ale tak naprawdę wpadanie włosów jest bardzo złożonym i wielowymiarowym skutkiem tego, co dzieje się w organizmie.

Żeby jednak skutecznie pożegnać się z uciążliwym wypadaniem włosów trzeba znaleźć i rozpracować przyczynę takiego stanu rzeczy. Bez zastanowienia się na przyczyną i bez znalezienia jej, będziesz działać „po omacku”. A może to, a może tamto… Dlatego zatrzymaj się na chwilę i zastanów DLACZEGO włosy Ci wypadają, a dopiero potem zastanów się nad tym, co możesz z tym zrobić.

GŁÓWNE PRZYCZYNY WYPADANIA WŁOSÓW

Żeby łatwiej było wszystko przedstawić podzielę przyczyny na 3 główne grupy:

1. Przyczyny wypadania włosów bezpośrednio związane z niedoborami w diecie:

  • Anemia, niska ferrytyna i/ lub żelazo

Najczęstsza przyczyna! Nie raz i nie dwa widziałam okropnie słabe wyniki w kontekście gospodarki żelazem, co oczywiście wiąże się ze słabymi i wypadającymi włosami.

Warto tutaj powiedzieć, że samo oznaczenie żelaza niewiele nam mówi, dlatego zawsze polecam badać również ferrytynę. Ferrytyna jest magazynem żelaza w naszym organizmie, więc gdy jego pokłady się kurczą – jej ilość maleje. Może być tak, że żelazo długo pozostanie na względnie właściwym poziomie, bo jest uwalniane z zapasów (ferrytyny). Jednak już w tym momencie odczujesz, że coś jest nie tak.

W tym miejscu trzeba napisać jeszcze, że często na wydruku z laboratorium masz podane normy, które zaczynają się (w zależności od labu) od wartości 12-15 ng/ml . Wg mnie to absurd… Posiadając ferrytynę na tak niskim poziomie najczęściej nie ma mowy o prawidłowej pracy organizmu. Często efekty uzyskuje się dopiero przy wartościach ferrytyny 30 ng/ml, a nawet u niektórych dziewczyn – 50 ng/ml. Dla optymalnej pracy tarczycy czy hormonów przyjmuje się, że ferrytyna musi być na poziomie >40 ng/ml.

U mnie ,,magiczną granicą” po przekroczeniu której pożegnałam się z wypadającymi włosami i brzydkimi, rozdwojonymi paznokciami była ferrytyna na poziomie ok. 35 ng/ml. Aczkolwiek, bywa różnie, to bardzo indywidualne. No i oczywiście, to nie jedyna przyczyna.

· niedobory cynku, miedzi, selenu, witaminy D, witamin z gr. B, biotyny

Tutaj otwiera się istna puszka Pandory. Jak widzisz, trochę jest składników, które mogą bezpośrednio wpływać na to, czy włosy wypadają czy nie. Ale dam Ci radę, jeśli postarasz się o pełnowartościowość posiłków i faktycznie skupisz się na tym, co ląduje na Twoim talerzu, nie powinnaś mieć problemu z tymi składnikami!

Przeczytaj od razu artykuł o pełnowartościowej diecie [klik] i o diecie przeciwzapalnej [klik]. Są tam wskazówki jak to wszystko ogarnąć.

Wyjątkiem jest witamina D, którą trzeba suplementować (czasem nawet całym rokiem!), której na dodatek nie jesteśmy w stanie dostarczyć w dużych ilościach z diety. Natomiast w dietach wegańskich czy o małej ilości produktów zwierzęcych lub np. przy terapii metforminą – suplementacja witaminą B12 jest obowiązkowa (diety roślinne jej nie ZAWIERAJĄ!) lub co najmniej godna rozważenia.

Praktyczna wskazówka: możesz rozważyć suplementacje całym kompleksem witamin B na początku Twojej pracy z wypadającymi włosami. Nawet takie 3 miesiące może skutecznie wesprzeć Twoje włosy i przyspieszyć Twoją drogę w walce o niewypadające włosy. Witaminy z grupy B (w racjonalnych ilościach) są dość bezpieczne, bo ich nadmiar wysiusiasz.

  • niskie spożycie tłuszczu i omega – 3

Uważam, że przekonanie, iż tylko dieta z małą ilością tłuszczu i ograniczanie tłuszczu ma sens, jest bardzo szkodliwe! Tłuszcz jest bardzo ważnych makroskładnikiem. W kontekście wypadania włosów, to tłuszcz, lipidy, będą istotne w dbaniu o wytwory naskórka. Często jest tak, że osoby, które nie jedzą wystarczająco dużo tłuszczu, mają suche łamliwe włosy, które wypadają…

Tłuszcze omega – 3 są szczególnie ważne, gdyż w ogóle jemy ich za mało. Omega-3 znajdziesz w rybach morskich, orzechach włoskich, chia i mielonym siemieniu lnianym, oleju lnianym i rzepakowym. Warto zadbać, aby codziennie pojawiał się któryś z tych składników.

Kwas gamma linolenowy, kwas GLA, ma szczególne właściwości, jeśli chodzi o zapobieganie wypadania włosów, a przy okazji dba o skórę i hormony. Idealnie! GLA znajdziesz w oleju z wiesiołka i ogórecznika.

Zbyt duże ograniczanie tłuszczu, to poważny błąd. ZAWSZE odbija się to na zdrowiu i nic dziwnego, że włosy wypadają.

  • diety niskokaloryczne (głodówki, detoksy, ale też jedzenie za mało na co dzień)

Kolejny temat rzeka! Wszelkie głodówki i niedostarczanie odpowiedniej ilości kalorii nie dość, że powoduje, że prawdopodobnie nie dostarczasz składników odżywczych w odpowiednich ilościach (sory, ale w diecie 800 czy 1000 kcal, to naprawdę niemożliwe!), to jeszcze samo w sobie będzie komplikował zdrowie i powodowało, że włosy będą wypadać. Kalorie są ważne! Zwłaszcza, dla zdrowia kobiet.

Więcej o wpływie kalorii na zdrowie kobiet pisałam tutaj: [klik].

2. Przyczyny wypadania włosów związane z zaburzeniami hormonalnymi:

  • niedoczynność i nadczynność tarczycy
  • insulinooporność i cukrzyca
  • hiperandrogenizm (np. przy PCOS)
  • hiperprolaktynemia
  • niski progesteron
  • niskie estrogeny
  • dominacja estrogenowa
  • odstawienie tabletek antykoncepcyjnych

O tych przyczynach napiszę trochę zbiorczo, aczkolwiek w zależności od wyjściowego problemu, każdy z tych czynników może wymagać innego postępowania.

W niedoczynności tarczycy przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby ustabilizować ilość wytwarzanych hormonów. Same niskie wartości FT4 czy FT3 będą działały tutaj bardzo negatywnie. Więc o diecie w niedoczynności tarczycy pisałam tutaj: [klik]. Jeśli chcesz działać z niedoczynnością tarczycy już od teraz, to tutaj masz jadłospis, który może Ci pomoże wszystko poukładać [klik].

Każde zaburzenie hormonalne, które wiąże się z brakiem lub słabo jakościową owulacją, może powodować wypadanie włosów. Dzieje się to zazwyczaj jako skutek braku lub niskiego poziomu progesteronu, który dba m.in o nawilżenie włosów i nadmiaru androgenów. Androgeny to hormony płciowe tzw. męskie, aczkolwiek kobiety też potrzebują ich w pewnych ilościach. Jeśli natomiast jest ich za dużo, to wypadanie włosów jest niemal pewne! Testosteron, który potem jest przekształcany w mieszku włosowym do DHT (czyli dihydrotestosteronu – bardzo aktywnej wersji testosteronu), który powoduje osłabienie i wypadanie włosów.

Ale uwaga, bo jest jeszcze coś takiego jak nadreaktywność receptorów dla androgenów.. Wtedy przy nawet prawidłowych stężeniach androgenów, możesz odczuwać ich negatywne działanie w pełnej okazałości! W ogólne, jeśli chodzi o np. hormony, „norma laboratoryjna” nie musi być Twoją normą.

Zbyt wysoki poziom glukozy i insuliny będzie m.in. stymulował produkcję łoju, co przełoży się na zapychanie mieszków i wypadanie włosów. Wysoka insulina stymuluje też jajniki do wydzielania m.in. testosteronu, który jak już wiesz, będzie powodował wypadanie włosów.

Niski poziom progesteronu (brak lub słaba owulacja), będzie skutkował często zbyt wysokimi estrogenami, a to znowu nie będzie korzystna sytuacja dla zdrowia skóry głowy, a włosy mogą się przerzedzać.

Kolejnym tematem rzeką jest ostawienie tabletek antykoncepcyjnych. Zanim organizm zacznie wytwarzać swoje hormony (tabletki dostarczają je z zewnątrz, wiec wewnętrzna produkcja ustaje) może wypaść Ci sporo włosów. Wszystko na skutek istnego misz – maszu, który się dzieje w wyniku tego „przestawienia” na swoje hormony.

Daj sobie czas, ale nie czekaj bezczynnie. Warto zadbać o dietę ok. 2-3 miesiące przed ostawieniem tabsów (o niskim IG i/lub silnie przeciwzapalna to jest to!) i ewentualnie wesprzeć się suplementacją – omega- 3, witaminą D, kwasem foliowym (lub witaminami z gr. B) – to dobra podstawa. Możesz przemyśleć też cynk i selen, których magazyny są zubażane przez antykoncepcję hormonalną.

3. Inne prawdopodobne przyczyny wypadania włosów:

  • przewlekły stres – chyba nie wymaga wyjaśnienia. Naprawdę ogromny problem w dzisiejszym świecie.
  • choroby autoimmunizacyjne – absolutnym priorytetem będzie opanowanie stanu zapalnego i przywróceniem pracy układu odpornościowego (który notabene pracując na wysokich obrotach zużywa ogrom składników, co powoduje, że może „już nie wystarczyć” dla włosów).
  • celiakia, problemy z wchłanianiem, dysbiozy jelitowe, ibs, SIBO – nie ma dobrego wchłaniania składników odżywczych, bez sprawnie działających jelit.
  • nieprawidłowa pielęgnacja – tutaj odsyłam do specjalistów dermatologów, kosmetologów i trychologów.
  • wypadanie włosów po urodzeniu dziecka – przede wszystkim związane z nagłym spadkiem progesteronu – w ciąży jest wysoki, w związku z tym dobrze działał na włosy i porost włosów, oraz ze wzrostem prolaktyny, która jest hormonem powodującym laktacje, ale jej nadmiar sprzyja wypadaniu włosów.

Wypadające włosy? Taka Pani uroda…

Wiem dziewczyny, że często słyszycie od lekarzy teksty w stylu „taka Pani uroda”, „no i co z tego, że włosy wypadają”, „po co mi tu Pani zawraca głowę problemem, którego nie ma”. (AAAA, co za bullszit).

Kurcze, umówmy się, nasza czupryna towarzyszy nam codziennie! Jeśli codziennie włosy nam lecą garściami, to codziennie możemy mieć z tego powodu gorszy nastrój i codziennie będziesz się denerwować na zapchany odpływ pod prysznicem. Dlatego uważam, że warto działać.

Z tego powodu przygotowałam dla Was webinar poświęcony tematyce wypadających włosów w kontekście żywienia i suplementacji. Są strategie, które mogą Ci pomóc i dzięki którym opanujesz wypadające włosy. Naprawdę przepracowałam już ten temat z moimi pacjentkami setki razy.

Jeśli chcesz wziąć udział w webinarze, to kliknij tutaj [klik].

Do webinaru dostaniesz nieograniczony dostęp (otrzymujesz go do pobrania), też karty pracy z najważniejszymi informacjami i z materiałami, które pomogą Ci wprowadzić zmiany świadomie.

PODSUMOWANIE

Wiem, że przyczyn jest naprawdę sporo… Ale to oznacza tylko jedno – naprawdę sporo możesz zrobić, żeby poprawić stan swoich włosów! Zawsze jest przyczyna, a wypadające włosy są skutkiem. Nie działaj po omacku, bo najzwyczajniej w świecie, szkoda Twojego czasu i pieniędzy.. Poza tym, w takich niezorganizowanych działaniach łatwo o frustracje.

Zachęcam Cię do uczestnictwa w webinarze, na którym omówimy strategie żywieniowe i suplementacyjne, które Ci pomogą. Tutaj jeszcze raz link: [klik]. Pamiętaj, że nagranie webinaru dostajesz dożywotnio!

Trzymam kciuki za Twoje włosy! Liczę, że dzięki temu tekstowi uda Ci się znaleźć swoją przyczynę wypadania włosów.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *