Moja lista zakupów

utworzone przez | 0 komentarzy

Dzisiaj dość nie typowo, ale pomyślałam, że wielu osobom może się przydać moja lista zakupów. Co prawda, lista będzie się bardzo różnić w zależności od preferencji smakowych, ale dla nas (2 osoby) poniższe produkty faktycznie starczają i jest urozmaicenie.

Jedyne co trzeba dokupować to pieczywo, mleko i pomidory 😊 Ale to w każdym sklepiku osiedlowym powinnaś bądź powinieneś znaleźć.

Wiem, że ktoś może mi zarzucić, że „phiii, na tydzień!? Ja robię zakupy bez problemu na 2 tygodnie”. Ale weź pod uwagę to, że mam małe mieszkanko (31 m2) i najzwyczajniej w świecie nie mam gdzie tego trzymać. Więc robienie zakupów rzadziej wydaje mi się nawet niemożliwe, z przyczyn logistycznych.

Próbowałam wykorzystywać balkon jako przechowanek, ale jest tak ułożony, że jak pada deszcz, to na pewno na niego napada, a popołudniami centralnie na balkon świeci słońce, więc sory, ale nie.

Ta lista zakupów sprawdzi się najlepiej dla osób, które podobnie jak ja, nie mają zbyt dużej ilości miejsca i żyją z dodatkową 1 osobą… Ale jeśli mieszkasz sam, po prostu kup połowę tych rzeczy, albo tyle samo i wtedy będzie faktycznie na 2 tygodnie. A jak z rodziną myślę, że możesz wziąć wszystko razy 2.

Dodatkowo przypomnę, że jestem wszystkożercą, więc nie jest to lista dla wegan i wegetarian. Uwielbiam też nabiał, więc jest go sporo.

Okej lecimy, oto lista:

Przykładowa lista zakupów spożywczych

  • Pieczywo najlepiej paczkowane (1 bochenek)
  • Pieczywo tostowe (tak, używam czasem)
  • 4 jogurt Skyr naturalny
  • 3 serki wiejskie light
  • 3 jogurty naturalne
  • 1 twaróg półtłusty (klinek)
  • Duża śmietana 12% 330 g (super baza do sosów)
  • Mleko 1l
  • 1 mozzarella (dodaję do sałatek)
  • Szynka ok 200-300 g (najlepiej w różnych opakowaniach ze względu na termin przydatności do spożycia i w ogóle świeżość)
  • Ser żółty 200 g
  • 2-3 papryki
  • Niecały 1 kg pomidorów
  • Pieczarki 500 g (sos śmietanowo- pieczarkowy to marzenie! Albo gulasz 😊 )
  • Sałata 1 główka
  • Marchewka kilka sztuk
  • Brokuł (ale trzeba szybko zjeść, żeby się nie popsuł)
  • Cebula ok 4-5 sztuk
  • Ogórki kiszone 2 paczki lub 1 większe wiadereczko/słoik
  • 1 kg jabłek
  • 3 banany
  • 3-4 kiwi
  • Awokado
  • Kurczak pierś 500 g
  • Chude mięso mielone z szynki ok 500 g
  • Ryba mrożona lub świeża ok 300- 400 g (musi starczyć chociaż na jeden obiad w tygodniu)
  • Ryba wędzona (makrela lub łosoś) albo śledziki
  • Płatki owsiane górskie (nie kupuję ich co tydzień, bardziej co 3 tygodnie)
  • Kasza gryczana 1 opakowanie
  • Kasza bulgur 1 opakowanie
  • Ryż brązowy 1 paczka 1 kg lub 1 opakowanie
  • Makaron 500 g
  • Tofu naturalne 3 kostki (do sosów, dań i kanapek zamiast mięsa)
  • Cola- cola w puszce 😉
  • Jajka z wolnego wybiegu 10 sztuk
  • Warzywa mrożone 2 opakowania
  • Owoce mrożone 1 opakowanie
  • 2 puszki pomidorów lub passata (w zależności od tego, co jest dostępne)

Cena produktów: ok 150-180 zł.

Oczywiście zdarza się, że nie zużyjemy wszystkiego, wtedy automatycznie wypada z kolejnej listy. Ale np. warzywa mrożone zawsze fajnie mieć.

[Jaaa, wyobrażasz sobie tak poukładane warzywa w Biedronce?]

Czasem kupuję jakieś „urozmaicacze” np. pasztet pieczony z dobrym składem, kabanosy Konspol (mają dobry skład), serek kanapkowy, pomidory suszone, oliwki, papryka konserwowa, tuńczyk w puszce, ser feta… Od czasu do czasu warto uzupełnić zapasy orzechów, ale orzechy kupuję przez internet. Zdecydowanie taniej wychodzi.

Zdecydowanie fajnie by było kupować jeszcze strączki (puszka lub suche nasiona – nasiona najlepszym wyborem) i włączać je do diety w formie dodatku do sałatki, past kanapkowych czy dodawać do obiadu zamiast mięsa. Ale ja strączków jeść nie mogę (baaaardzo źle się po nich czuję i boli mnie brzuch- Jelito Nadwrażliwe), więc zazwyczaj nie pojawiają się w moim koszyku. Za to staram się jeść w zamian, w każdym tygodniu tofu, tempeh i sejtan (jeśli znajdę). Po nich jest okej. Od czasu do czasu kupuję hummus, po nim jest średnio, ale do wytrzymania.

Zdecydowanie teraz, kiedy szaleje pandemia, polecam robić listy zakupów, żeby spędzić w sklepie najmniej czasu ile się da. To dla wspólnego dobra. Pamiętaj też, żeby kupować jak najwięcej produktów w paczkach – warzywa, owoce, pieczywo. Niestety ekologia musi poczekać w tym momencie. Na pewno postaraj się kupić ten produkt, który chwycisz. Nie ma sensu wybieranie bardziej czerwonego jabłka czy bardziej miękkiego pomidora. Trudno, takie czasy, zjesz to, co kupisz. Oczywiście jak weźmiesz produkt spleśniały czy zepsuty to odłóż. Tego nie musisz brać, bo po co.

Co dorzuciłabyś lub dorzuciłbyś do listy? A może czegoś mniej kupujesz? Daj znać!

A tymczasem się żegnam i życzę urozmaiconego dietowania!- Kasia.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.