logo
logo

Jak sobie poradzić z zaparciami? Sposoby na zaparcia.

Jak sobie poradzić z zaparciami? Sposoby na zaparcia.

Jak sobie poradzić z zaparciami? Sposoby na zaparcia.

Nie ukrywam, że nie przypadkowo ten tekst pojawia się teraz… czyli w trakcie epidemii koronawirusem. Wiele osób teraz siedzi w domu i mogą faktycznie pojawiać się zaparcia. Ale przedstawione przeze mnie sposoby są oczywiście do zastosowania zawsze!

Poza tym nie ma co czarować, dieta przeciętnego Polaka nadal ma mało błonnika pokarmowego i ogólnie predysponuje do zaparć, więc jeśli jeszcze do tego dojdzie praktycznie BRAK ruchu to otrzymujemy prostą drogę do zaparć.

Dlatego dzisiaj dowiesz się co nieco o tej przypadłości no i podsunę Ci też gotowe rozwiązania na tacy.

TROCHĘ O ETIOLOGII I DIAGNOSTYCE ZAPARĆ

Dotyczą nawet 30% Polaków, ale w niektórych grupach mogą być jeszcze częstsze, np. wśród kobiet w ciąży i wśród osób starszych. Ogólnie kobiety 2-3 razy częściej mają zaparcia niż mężczyźni. Mowa tutaj o przewlekłych zaparciach… Bo komu się nie zdarzają raz na jakiś czas?

Obecnie do diagnostyki przewlekłych zaparć stosuje się kryteria rzymskie, które obejmują:

  • Duży wysiłek podczas parcia przy > 25% wypróżnień
  • Twardy lub grudkowaty stolec przy > 25% wypróżnień
  • Uczucie niepełnego wypróżnienia przy > 25% wypróżnień
  • Uczucie blokowania stolca w odbytnicy przy > 25% wypróżnień
  • Stosowanie manewrów ręcznych w celu uwolnienia stolca z odbytnicy przy > 25% wypróżnień
  • Poniżej 3 wypróżnień tygodniowo.

Aby rozpoznać przewlekłe zaparcie, musi wystąpić 2 lub więcej z wymienionych objawów przez co najmniej 12 tygodni w ciągu ostatnich 6 miesięcy, przy czym brak jest luźnych stolców i niespełnione są kryteria diagnostyczne zespołu jelita drażliwego.

PRZYCZYNY ZAPARĆ

Główną przyczyną zaparć jest po prostu nieprawidłowa dieta… A mówiąc bardziej szczegółowo dieta mająca dużo wspólnego z dietą zachodnią: mało błonnika pokarmowego (mało razowych i pełnoziarnistych produktów zbożowych), duża ilość tłuszczu i niedostateczne picie wody.

Niestety, ale mała aktywność fizyczna też jest jedną z częstszych przyczyn zaparć. A nie oszukujmy się, teraz aktywność wielu osób jest mocno ograniczona.

Dodatkowo stres, nieregularny tryb życia, brak regeneracji i odpoczynku czy chociażby ignorowanie potrzeby pójścia do toalety (kiedy musisz „dwójkę” po prostu idź, przez odwlekanie możesz nabawić się problemów!) również mogą skutkować zaparciami.

Z powodu dużego stresu i narzuconej przez środowisko pracy presji i niemożności skorzystania z toalety, wtedy kiedy się chce, na zaparcia bardzo często cierpią osoby na wysokich stanowiskach, dyrektorki, prezeski. Takie osoby niestety rzadko szukają racjonalnej i dobrej drogi pomocy, bo się wstydzą! A poza tym nie mają czasu na takie pierdoły. Kto by się przejmował.

Problem w dużej mierze dotyczy także osób pracujących po prostu w biurach (masz tylko 1 przerwę i nie możesz odchodzić od biurka!) albo osób pracujących w bezpośrednim kontakcie z ludźmi tj. lekarze, kasjerzy, urzędnicy…

Oczywiście są też przyczyny metaboliczne i hormonalne czy chociażby związane z lekami i tym powinien się zająć lekarz! (dzisiaj nie będzie o tym typie zaparć).

JAK SOBIE PORADZIĆ Z ZAPARCIAMI?

Już chociaż częściowa regulacja sposobu żywienia i wdrożenia odpowiedniej ilości błonnika pokarmowego daje wspaniałe efekty!

Jeśli masz zaparcia wprowadź grube kasze (gryczana, pęczak, komosa), razowe pieczywo, makarony, ryż brązowy oraz oczywiście zadbaj o prawidłową ilość warzyw i owoców (co najmniej 500 g łącznie!).

Ogranicz źródła cukru prostego, tj. słodycze, czekolada, drożdżówki, kluski, pierogi, przejrzałe banany, bo mogą dodatkowo zapierać. Niestety, ale zapierać mogą także czereśnie, jagody, porzeczki, borówki czy gotowana marchewka. Koniecznie zrezygnuj z fast-foodów i innych takich. Ogólnie chodzi o to, że tłuszcz zwierzęcy lub trans nie będzie Ci sprzyjał nigdy, więc w przypadku zaparć również.

PRAKTYKA POKAZUJE…

Z mojego doświadczenia wynika, że jednak najczęściej picie odpowiedniej ilości wody rozwiązuje problem zaparć. Jest to szczególnie widoczne u osób starszych. Osoby pijące za mało wody prawie zawsze mają zaparcia.

ALE UWAGA! NIE WPROWADZAJ WSZYSTKICH PRODUKTÓW RAZOWYCH NA RAZ!

Zacznij od zamiany 1 produktu, np. białego chleba na razowy, a za kilka dni włącz jeszcze zamiast białego ryżu ryż brązowy. Koniecznie zadbaj o wodę! Bo jeśli olejesz sprawę, błonnik może Cię dodatkowo „zapchać”.

INNE SPOSOBY NA ZAPARCIA

  • Kiszonki i fermentowane produkty mleczne (jogurt naturalny, kefir). Jedz je codziennie.
  • Czasem pomaga też sok z kapusty kiszonej.
  • Babka płesznik (psyllium) - jest bardzo dużo badań na temat jej wpływu na zaparcia. Uważam, że naprawdę warto ją zastosować. Najlepiej pić ją z wodą: wsypać 3 łyżeczki do szklanki i zalać letnią wodą. Odczekać 5 minut i wypić. Warto ją pić 3 razy dziennie, np. 20 min przed posiłkiem.
  • Suszone śliwki namoczone przez noc w wodzie i zjedzone na czczo wraz z wodą też niektórym pomagają.
  • Dobrze jest też włączyć otręby owsiane, które ze względu na beta-glukan fajnie będą wspomagać pracę jelit. Może więc do owsianki na jogurcie dodaj otręby?
  • Pomocne może się okazać wypicie ciepłej (ale nie gorącej!) wody z miodem na czczo, ok 30 minut przed posiłkiem (nie polecam osobom z cukrzycą czy insulinoopornością).
  • Jeśli stres Cię zjada, konieczna będzie wizyta u psychologa lub psychoterapeuty. Serio, ogarnięcie tematy „głowy” realnie przekłada się na zdrowie jelit.
  • Nasiona babki płesznik lub picie kisielu z siemienia lnianego też dają radę. Najlepiej na czczo: 20-30 minut przed posiłkiem.
  • Zioła: ostropest, mięta, melisa, arcydzięgiel, dziurawiec, ale z ziołami też nie należy przesadzać!
  • Picie 1 łyżki oliwy, oleju lnianego lub rzepakowego rano na czczo.
  • Unikaj grillowania nad ogniem i przypalonych produktów! Nie dość, że to rakotwórcze, to jeszcze wzmaga zaparcia.
  • Koniecznie ruszaj się! A już na pewno nie siedź przez telewizorem czy komputerem cały dzień. Nawet przejście się po pokoju kilka razy w czasie pracy wiele daje. No i spaceruj! W ogóle wybierz jakąś aktywność fizyczną idealną dla Ciebie. Tylko wybierz coś. JEŚLI TY SIĘ NIE RUSZASZ, TWOJE JELITA TEŻ SIĘ NIE RUSZAJĄ. Takie proste, a takie trudne!
  • Może Ci pomóc także kawa. Kawa ma wiele garbników, czyli takich substancji, które będą podrażniać śluzówkę jelita, co może spowodować przyspieszenie pasażu. Na niektórych (np. na mnie!) działa już sam zapach kawy. Warto spróbować :)

CO JEŚLI NIE POMOŻE…

Jeśli po ok 2 miesiącach stosowania diety zgodnie z zaleceniami nie odczujesz różnicy, konieczna jest wizyta u gastrologa. Trzeba szukać przyczyny, których może być mnóstwo i niekiedy nie są oczywiste. Zaparcia mogą być związane tak jak już pisałam wcześniej, ze zmianami hormonalnymi czy lekami, ale także mogą świadczyć o stanach zapalnych w jelitach czy o innych chorobach jelit. Do lekarza, koniecznie! Nie ma sensu olewać sprawy.

PRODUKTY NA ZAPARCIA Z APTEKI

Na koniec warto zaznaczyć, że zmiana stylu życia i zmiana diety jest najlepszą metodą walki z przewlekłymi zaparciami. Nic tego nie zastąpi. Produkty z apteki na zaparcia mogą być w mojej opinii stosowane tylko i wyłącznie w porozumieniu z lekarzem, nawet pierwszego kontaktu.

Na bank nie należy stosować na własną rękę produktów z senesem, gdyż możesz sobie mocno nimi zaszkodzić.

Możesz między innymi doprowadzić do sytuacji, że nie będzie możliwe wypróżnienie bez tych preparatów. Nie polecam środków przeczyszczających. No i przede wszystkim nie można ich stosować przewlekle tylko doraźnie. Pogadaj z lekarzem!

Probiotyki przy zaparciach:

Ewentualnie można spróbować z pomocą probiotyków, np. Bifidobacterium lactis,Bifidobacterium longum, Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus reuteri, Lactobacillus plantarum, Lactobacillus rhamnosus oraz Saccharomyces cerevisiae. Dopuszczam też takie produkty jak właśnie otręby czy inne źródła błonnika w mieszance z bakteriami (prebiotyki).

KONSEKWENCJE ZAPARĆ

To nie jest tak, że zaparcia to tylko „dyskomfort”. Trzeba powiedzieć głośno i wyraźnie, że zaparcia mogą doprowadzić do bardzo niebezpiecznych stanów chorobowych.

Po pierwsze w kale jest wiele metabolitów, których nasz organizm chce się pozbyć. A więc, jeśli te związki za długo znajdują się w jelicie grubym oddziałują ze śluzówką, uszkadzając ją. Przez to przewlekłe zaparcia mogą doprowadzić nawet do nowotworów. Zaparcia prawie zawsze powodują także hemoroidy, czyli nic fajnego.

Z innych poważnych konsekwencji, może dochodzić do dysbioz bakteryjnych czy złego wchłania składników odżywczych. A niedobory tychże składników zdecydowanie obniżają nastrój, samopoczucie, powodują, że włosy wypadają, paznokcie się kruszą, jesteśmy senni, wiecznie zmęczeni, a nasz organizm coraz bardziej się podłamuje i choruje, bo nie ma tego, co powinien mieć.

Co ciekawe osoby z zaparciami bardzo często mają także… nieświeży oddech! Wszystko przez wspomniane wyżej metabolity, które po pierwsze wchłaniają się do krwi i „wychodzą” inną możliwą drogą… przez układ oddechowy. Po drugie, organizm za wszelką cenę chcę usunąć to co ma do usunięcia, więc zamiast kierować te związki do kału, kieruje znowu przez układ oddechowy.

Wg mnie, nie warto ignorować! To są ważne sprawy i konkretne ewentualne konsekwencje.

PROFILAKTYKA ZAPARĆ

Oczywiście, najlepszym wyborem, jak zawsze, będzie profilaktyka. W zasadzie wszystkie PODSTAWOWE zalecenia żywieniowe będą działały na Twoją korzyść. Nie będę o nich tutaj pisać, bo bym się powtarzała. Artykuł o podstawach masz tutaj [klik]. Serio, warto przeczytać i starać się wdrożyć! Warzywa i owoce są tutaj szczególnie istotne i nawet nie próbuj szukać drogi do jakiejkolwiek profilaktyki bez nich. Oczywiście wszelkie razowe i pełnoziarniste produkty też będą działać na Twoją korzyść.

O podstawach pisałam też w darmowym e-booku, który możesz pobrać zapisując się do mojego NEWSLETTERA. Zrób to za pomocą okienka po prawej stronie lub tutaj:

https://www.subscribepage.com/ebook30zalecen

ALE UWAŻAJ! Nie popełniaj moje błędu i też nie przesadzaj z błonnikiem. Jedząc jego przesadne ilości (rzędu 50-60-70 g/ dzień) możesz odczuwać dyskomfort w postaci wzdęć i gazów. Błonnik w przesadnej ilości będzie ograniczał też wchłanianie żelaza, cynku, magnezu, wapnia. A poza tym takie ilości błonnika, również mogą… Cię zapchać! I doprowadzić do zaparć, przed którymi błonnik miał Cię przecież uchronić… To dopiero niefart.

Nie traktuj więc zjedzenia białego pieczywa jako największą tragedię (a tak a propos, o tym czy biała buła jest największym dietetycznym grzechem pisałam w artykule tutaj: [klik].)

PODSUMOWANIE:

Jak widzisz możesz dużo zrobić w temacie zaparć. Są one niewątpliwie czymś wstydliwym i nie każdy chcę się przyznać, że ma z nimi problem. Dlatego o nich piszę! Korzystaj z mojej wiedzy do woli.

Niewątpliwie poczujesz ulgę, bo umówmy się, ale zaparcia bardzo obniżają nasz komfort życia. Wiem, co mówię! Bo sama je miałam swego czasu. Może nie trwały jakoś długo, ale wymienione przeze mnie tutaj pomoce, pomagały i mi. Więc wiedz, że prawie wszystko przetestowałam na sobie.

A tymczasem się żegnam i życzę urozmaiconego dietowania!- Kasia.

comments powered by Disqus