Czemu „zdrowe odżywianie” to nie to samo co „zdrowe jedzenie”?

utworzone przez | 0 komentarzy

Co znaczy „zdrowo się odżywiać”?

Myślę, że z pytaniem zadanym często się spotykacie w swoim życiu. Czy to pytacie sami siebie czy słyszycie podobne frazy od znajomych. Dzisiaj chciałabym Wam przekazać, co moim zdaniem oznacza zdrowe odżywianie.

Na wstępie napiszę, ze to wcale nie oznacza, że trzeba zdrowo jeść. HA! Czytaj dalej, to się dowiesz o co mi dokładnie chodzi.

Dużo problemów ze “zdrowym odżywianiem” rozpoczyna się wraz z usłyszeniem tych dwóch wyrazów. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej zdrowe odżywianie dla niektórych to TYLKO I WYŁĄCZNIE jedzenie produktów uważanych za zdrowe, a więc: warzyw (ale owoce już nie, bo przecież mają „zły cukier”), nasion chia, migdałów, młodego jęczmienia, kaszy jaglanej, chlorelli, koktajli z dodatkiem awokado, ryb, a zamiast mięsa zawsze wege burgery… To są oczywiście tylko przykłady, bo w zależności od źródła, z którego czerpiemy wiedzę na temat tego “jak żyć”, wymieniane produkty określane zaszczytnym mianem “zdrowe” mogą się różnić.

MOŻESZ JEŚĆ WSZYSTKO!

Prawda wydaje się z goła inna… Zapominamy o tym, że WSZYSTKO jest dla ludzi, tak, wszystko i dla każdego.

Wiecie jak często słyszę “Dietetyk i je chipsy/ frytki/ drożdżówkę/ [wpisz inny produkt uważany, za “niezdrowy”]?! Odpowiedź brzmi: bardzo często! Na szczęście moi znajomi już tak nie robią… Ale gdy pojawiam się w nowym towarzystwie zawsze ktoś potraktuje mnie podobnym tekstem. To przykre. Wy tego nie róbcie jak mnie spotkacie na imprezie czy w fast- foodzie (ale oczywiście możecie podejść i się przywitać).

Tak, czasem jem też w McD. #teamBigMac

KIEDY NIE MOGĘ CZEGOŚ ZJEŚĆ?

Jest naprawdę niewiele jednostek chorobowych czy stanów, w którym faktycznie musimy respektować pewnych zasad (np. celiakia, gdzie nie można jeść białek glutenowych, czy ciążą, gdzie nie powinno się spożywać surowych i niepasteryzowanych produktów, tj. sushi).

Jeśli jesteś natomiast osobą, która szuka zdrowia, lepszego samopoczucia, czy po prostu chce zadbać o swoje jutro, wystarczy Ci podstawowa wiedza na temat zdrowego żywienia. Najpierw skup się na tym, żeby poznać podstawowe zasady żywienia (pisałam o nich tutaj [klik]), a później skupiaj się na wprowadzania bajerów, ale tylko jeśli to lubisz i masz na to możliwości.


Możesz też pobrać mojego darmowego e-booka „30 zaleceń dietetycznych dzięki którym poczujesz się lepiej”. Otrzymasz go, jak tylko zapiszesz się na NEWSLETTER. Możesz to zrobić tutaj [klik].


Niestety często obserwuję, że ludzie na konsultacji wolą usłyszeć coś w stylu: proszę nie łączyć pomidora z ogórkiem albo proszę łykać codziennie x tabletek suplementów, a będzie Pan/Pani zdrowy/a…

Wynika to z tego, że to jest łatwe… taki pikuś.

A wprowadzenie ok. 400 g warzyw dziennie może być już problemem i niektórzy muszą się napracować. Niestety (albo stety), w dietetyce “wszystko zależy” i nie ma jednej diety dla wszystkich i na wszystko.

Podsumowując tę część, chciałabym, abyście zrozumieli, że zdrowa dieta to odpowiednie zestawianie produktów w ciągu, np. tygodnia, aby otrzymać 80% posiłków zgodnych ze zdrowymi zasadami odżywiania, a pozostałe 20% zostawić sobie na przyjemności.

CO Z FAST-FOODAMI I SŁODYCZAMI?

Nie ma potrzeby rezygnować całkowicie ze słodyczy lub fast-foodów, jeśli jedzenie ich sprawia Ci przyjemność, bądź z innego powodu jest to dla Ciebie ważne. Istotne jest znać umiar i pracować, jeszcze raz powtórzę, nad najprostszymi zdrowymi nawykami.

Tak, jem ciasto.

CZĘSTO W POGONI ZA IDEALNYM SPOSOBEM ŻYWIENIA ZAPOMINAMY, ŻE NAJPROSTSZE JEST CZĘSTO NAJLEPSZE.

Naprawdę najczęściej trzeba niewiele, żeby zrewolucjonizować nasz sposób odżywiania. Zamiast stawiać sobie poprzeczkę (zbyt) wysoko i próbować od poniedziałku wdrożyć wszystkie zalecenia, popracuj nad jednym czy dwoma… Jeśli już je opanujesz, dołóż kolejne. Uwierz mi, że już samo przestawienie się na picie wody zamiast tylko herbaty czy soków, da efekt! Albo same ograniczenie ciastek, które jesz codziennie do 3 dni w tygodniu również będzie wielkim krokiem milowym!

CZY PRZESADZAM? CHYBA NIE…

Wiele osób pewnie powie, że przesadzam. No okej, ale zrób sobie tę przysługę i wprowadź wybraną zdrową rzecz do swojej codzienności i obserwuj. A ja przygotuję sobie domowy popcorn i będę się przyglądać zmianom w Twoim zdrowiu i samopoczuciu na przestrzeni dni czy tygodni z wielką satysfakcją.

Według mnie zdrowe odżywianie jest wtedy, gdy na co dzień jemy zgodnie ze zdrowymi zaleceniami, ale jednocześnie nie rezygnujemy z wyjść ze znajomymi do pizzerii czy na piwo. Bo termin “zdrowe odżywianie” to nie tylko jedzenie, ale oznacza też tak naprawdę nasz sposób postrzegania jedzenia. Jeśli będziemy się torturować i męczyć zjadając kolejną sałatkę w ciągu dnia, do niczego dobrego nie doprowadzimy (a kiedy nasze myśli nas wykańczają, to już wcale nie jest zdrowo – prawda?).

JAK ZNALEŹĆ SWOJĄ DROGĘ?

Uważam, że w planowaniu diety warto poradzić się specjalisty dietetyka, który pomoże wyciągnąć z “nawału” informacji z Internetu te korzystne dla zdrowia, a odsieje mity i niedopowiedzenia. Fajnie jest także mieć przykładowy jadłospis, który pokaże jak urozmaicać dietę i jak zdrowe zlecenia powinny wyglądać w praktyce.


Darmową próbkę mojego 3-dniowego jadłospisu otrzymasz w piątym mailu po zapisie na NEWSLETTER [klik] (otrzymasz ode mnie cykl wiadomości, aby lepiej mnie poznać 😉 ).


Uważam, że dobrze jest mieć też podpowiedź, jak to wszystko powinno wyglądać, dlatego w moim sklepie dostępne są specjalistyczne przeciwzapalne jadłospisy. Dzięki nim będziesz wiedzieć, jak jak na co dzień, żeby przy okazji odnosić super efekty. Jadłospisy są w wersji standardowej, wegetariańskiej i wegańskiej, na 4 lub 5 posiłków w ciągu dnia. Dostępne są w aż 6 kalorycznościach! Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Link do sklepu znajdziesz tutaj, po prostu go kliknij i wybierz opcję dla siebie:

https://sklep.kbednarska.pl/

A może chcesz się dowiedzieć czegoś więcej na temat diety przeciwzapalnej? Tak się składa, że jest u mnie artykuł na ten temat. Kliknij tutaj: [klik].

PODSUMOWANIE:

Mam nadzieję, że dzisiejszy tekst pozwoli Wam spojrzeć na żywienie pod trochę innym kątem. Jeśli macie sugestie co do tematów moich postów lub macie pytania koniecznie piszcie w komentarzach! Ta sekcja jest cała dla Was!


A tymczasem się żegnam i życzę urozmaiconego dietowania!- Kasia

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.