Co jeśli nie schudniesz 10 kg w miesiąc?

utworzone przez | 0 komentarzy

Mam nadzieję, że masz dobry humor i jesteś gotowa na kolejny tekst, z którego dowiesz się, co możesz zyskać jeśli nie schudniesz 10 kg w miesiąc. Brzmi ciekawie? To zostań ze mną do końca.

INTERNET SIEWCĄ ZŁA

Temat dzisiejszego artykułu jest odpowiedzią na bzdurne i głupie rzeczy, które można znaleźć w internecie. Bardzo mnie to boli, gdy widzę, że największe serwisy w Polsce puszczają w świat fantastyczne opisy beznadziejnych diet. Teraz np. pełno o diecie SIRT, która fantastyczna to nie jest. Naprawdę mam nadzieję, ze Adele obędzie się bez efektu jojo, bo lubię Adele.

Natknęłam się ostatnio na artykuł, który mówi o tym, jak schudnąć 10 kg w miesiąc. I wiecie co? Co tam przeczytałam aż prosi o pomstę do nieba! No ludzie!

„Zamiast kolacji zjedz 2 marchewki”, „przed obiadem wypij pół litra wody, obiad już Ci się nie zmieści”, „na śniadanie zjedz jogurt z owocem”, „nawet nie myśli o słodyczach i fast-foodach!”.

Czy to tylko dla mnie, wygląda to jak poradnik „Jak wpędzić się w zaburzenia odżywiania?”

Przypomnę, że takie i podobne artykuły można znaleźć na największych serwisach w Polsce. Tragedia.

Ale przejdźmy teraz do właściwego tematu…

CO SIĘ STANIE JAK NIE SCHUDNIESZ TYCH 10 KG W MIESIĄC?

Najtrafniejsza odpowiedź brzmi: BĘDZIESZ ZDROWSZA!

Przypominam, że taki „złoty standard” jeśli chodzi o odchudzanie to 2-4 kg na miesiąc, przy czym jest to bardzo indywidualne i u niektórych może to być 1 kg, a u innych (tych co mają więcej do zrzucenia) 5 kg. Easy. Ważne, żeby spadek masy ciała wiązał się ze zmniejszeniem obwodów ciała i był w miarę regularny.

EFEKT JOJO

Utrata tak dużej ilości kilogramów w miesiąc (10 kg!!) najprawdopodobniej będzie skutkowała efektem jojo. Twój organizm został postawiony w sytuacji stresowej – głodu. Więc będzie robił wszystko, żeby się ustrzec przed takimi sytuacjami w przyszłości. A więc nazbiera tkankę tłuszczową! Nierzadko więcej niż było na początku.

Ważna sprawa o efekcie jojo jest taka, że zbierasz praktycznie tylko i wyłącznie tkankę tłuszczową! Tkankę mięśniową, którą na pewno straciłaś przy tak intensywnym odchudzaniu, będzie bardzo ciężko odbudować.

Co się z tym wiąże?

Wyglądasz gorzej… masz więcej tkanki tłuszczowej, a mniej mięśni, więc Twoje ciało jest mniej jędrne. Co więcej przez to, że skóra traci jędrność mogą pojawić się tzw. „zwisy” skórne, których tak bardzo boją się osoby z nadwagą. To wszystko przez zbyt szybkie odchudzanie i niską wartość tego co jesz.

EDIT: A propos zwisów skórnych- niestety jeśli masz bardzo dużą otyłość, zwisy skórne najprawdopodobniej się pojawią… ale zdecydowanie będą mniejsze na zdrowej i racjonalnej diecie. Pamiętaj, że NFZ może refundować plastykę brzucha po odchudzaniu.

ZDROWIE PSYCHICZNE

Tak gwałtowne i restrykcyjne odchudzanie nie jest też zdrowe dla naszej psychiki, o czym wciąż mało się mówi.

Myślenie „wszystko albo nic” najczęściej prowadzi do zaburzonego, wypaczonego podejścia do jedzenia i powoduje, że stajesz się „więźniem” diety. Nie możesz zjeść czekolady, pizzy, drożdżówki, a przecież uwielbiasz te rzeczy! I przychodzi taki moment, że zjesz tego pączka co wiąże się z ogromnymi wyrzutami sumienia… Najczęściej w takim momencie nie kończy się na 1 pączku… Albo dorzucasz do pączka coś jeszcze, np. czekoladę za którą tak tęsknisz, albo jesz ich kilka (albo i to i to…). Nim się nie spostrzeżesz a tu nagle zjadłaś 2 pączki i 3 tabliczki czekolady. „No to teraz DAŁAŚ CIAŁA” – myślisz sobie. I znowu podchodzisz restrykcyjnie do żywienia, żeby „naprawić” swoje błędy. I koło się zamyka.

Jeśli chodzi o psychikę, to tak naprawdę sprawa jest bardziej skomplikowana niż cała sytuacja z ciałem. Bo dopóki Twoje myśli nie zostaną przywrócone na dobre, racjonalne tory, ciało będzie obrywać.

Ja obecnie nie współpracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Jeśli podejrzewasz u siebie taki problem szukaj pomocy u psychiatrów, psychoterapeutów i psychodietetyków, którzy w tym temacie „siedzą„.

CO JESZCZE MOŻESZ ZYSKAĆ, JEŚLI NIE SCHUDNIESZ 10 KG W MIESIĄC?

Zdecydowanie dobre relacje z bliskimi! Będąc na tak dużych restrykcjach po pierwsze jesteśmy bardziej rozdrażnieni i ze wszystkimi chcemy się kłócić, a po drugie mamy wrażenie, że wszyscy dookoła są przeciwko nam, bo kupują pizzę i słodycze, których Ci „nie wolno”. Tak więc odchudzając się racjonalnie i ze zdrowym podejściem będziesz budować relacje, a nie je niszczyć.

Moja historia…

Pamiętam jak ja byłam na bardzo restrykcyjnej diecie (tak, mi też się zdarzyło) to kłóciłam się z moim teraźniejszym mężem tak jak nigdy! Właściwie każde nasze rozmowy kończyły się nieprzyjemną wymianą zdań i krzykiem. Wkurzałam się okropnie na wszystko.

Dlatego teraz mogę podziękować mu, że ze mną wytrzymał…

Na dodatek miałam wrażenie, że da radę spać non stop, a przez to, że mogłam sobie pozwolić wtedy na niecałe 7 godzin, to chodziłam jak zombie (praca, studia i praca dyplomowa).

Teraz przy zdrowym podejściu do tematu żywienia śpiąc 7 godzin mam tyle energii co zwykle… mam wrażenie, że nie potrzebuję już tyle snu, żeby zrobić tak samo dużo. Co najważniejsze- nie chodzę jak zombie.

SAME PLUSY WOLNEGO ODCHUDZANIA!

Nie schudnięcie 10 kg w miesiąc tak naprawdę ma same dobre strony. Nawet jak masz dużą nadwagę albo chorujesz na otyłość nie widzę żadnych skutków pozytywnych tak szybkiego spadku masy ciała.

Co więcej, uważam, że jeśli ktoś tak szybko chudnie to znaczy, że zdecydowanie coś jest nie tak. Co prawda mi się jeszcze taka sytuacja w gabinecie nie zdarzyła, ale jeśli nawet na zdrowej i racjonalnej diecie ktoś tak szybko „leci w dół” to jest to moment zapalenia się czerwonej lampki… Przynajmniej u mnie by tak było. Bardzo pilnuję, żeby odchudzanie u moich pacjentów przebiegało prawidłowo.

Chcesz przeczytać więcej o odchudzaniu? Zapraszam tutaj: [klik], [klik].

PODSUMOWUJĄC

… nie chudnąc 10 kg w miesiąc:

  1. zmniejszasz ryzyko efektu jojo,
  2. dbasz o swoją sprawność, bo zachowujesz mięśnie,
  3. dbasz o jędrność skóry i przeciwdziałasz zwisającej skórze,
  4. poprawiasz swój nastrój,
  5. dbasz o relacje z bliskimi,
  6. masz więcej energii i aż chce Ci się ruszać.

Mam nadzieję, że po dzisiejszym tekście nie będziesz miała ochoty na tak szybkie efekty a jak przyjdzie ochota lub potrzeba na odchudzanie to zrobisz to z głową. Pamiętaj, że jeśli chodzi o odchudzanie, to im wolniej tym lepiej! Dobrze jest się trzymać tych 2-4 kg na miesiąc, ale są to wartości czysto „książkowe”. W życiu może być różnie.

Jak tam u Was odchudzanie? Osiągnęliście swoje cele?

A tymczasem się żegnam i życzę Wam urozmaiconego dietowania- Kasia.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *