DIAGNOZA: PCOS – CO ROBIĆ W PCOS?

utworzone przez | 3 Komentarze

Dostajesz diagnozę: PCOS. Czy wiesz z czym to się je? Co to oznacza? W którą stronę działać? Ogólnie: Co robić w PCOS?! JAK ŻYĆ? Jak działać?

W dzisiejszym artykule postaram Ci się przedstawić schemat działania, czyli po prostu co robić w PCOS. Oczywiści schematy nie zawsze się sprawdzają i nie ma czegoś takiego jak „to jest dobre dla wszystkich”. No nie. Zawsze indywidualizacja jest na wagę złota, aczkolwiek ten artykuł na pewno będzie dla Ciebie dobrą ściągawką co możesz robić i w którym kierunku iść.

Myślę, że jest to tekst obowiązkowy dla dziewczyn, które dopiero co usłyszały, że mają PCOS, ale też dla dziewczyn, które mają to zaburzenie od dłuższego czasu i są w temacie zagubione.

Zanim przejdę dalej, chciałabym w tym miejscu zaprosić Cię na moje media społecznościowe: Instagram [klik], Facebook [klik], gdzie roztrząsam PCOS na wszelkie możliwe sposoby i jest możliwość zadawania pytań w cotygodniowym Q&A. Mam nadzieję, że rozgościsz się u mnie i będzie Ci tam miło!

DIAGNOSTYKA PCOS

PCOS to Zespół Policystycznych Jajników (Poli Cystic Ovary Syndrome ) to obecnie najczęstsze zaburzenie endokrynologiczne, które dotyka kobiet. Wiąże się z wieloma niekorzystnymi objawami i zmniejszoną płodnością.

Obecnie w diagnostyce w Polsce korzysta się tzw. kryteriów Rotterdamskich. Zakładają one, że aby zdiagnozować zespół policystycznych jajników trzeba spełnić 2 z 3 poniższych kryteriów:

Kryteria Rotterdamskie zespołu PCO obejmują:

  • Nieregularne owulacje lub jej brak owulacji
  • Wysokie androgeny lub kliniczne objawy wysokich androgenów
  • obraz wielotorbielowatych jajników (co najmniej 12 pęcherzyków śr. 2–9 mm, objętość jajnika >10 ml) w badaniu USG.

Samo USG, na którym widać policystyczne jajniki (PCO) nie JEST jednoznaczne z PCOS. Zespół policystycznych jajników to ZESPÓŁ objawów. Warto wiedzieć, że cysty w jajnikach mogą występować nawet o 25% kobiet bez żadnych problemów ze zdrowiem. Poza tym, torbiele w jajnikach mogą się też pojawiać np. jeśli przyjmujesz antykoncepcje. Dlatego moim zdaniem absurdem jest stawiania diagnozy PCOS na podstawie tylko i wyłącznie USG, a wiem z praktyki, że często to się dzieje.

diagnostyka PCOS

Są też inne kryteria rozpoznania PCOS, które mówią, że trzeba spełnić wszystkie te czynniki oraz jak np. The Androgen Excess and PCOS Society, gdzie najważniejszy jest nadmiar androgenów i szukanie przyczyn wzrostu androgenów.

Kryteria Rotterdamskie moim zdaniem mają trochę wad, np. pozwalają na zdiagnozowanie PCOS przy nieregularnych cyklach i owulacjach (gdzie może być milion powodów dla takiego stanu, a niekoniecznie PCOS) i przy obrazie publicystycznych jajników w USG (gdzie obraz pco o niczym może nie świadczyć). Dlatego kluczowa jest dalsza diagnostyka, żeby wykluczyć inne zaburzenia, które mogły doprowadzić do zahamowania owulacji i np. wzrostu androgenów (np. hiperprolaktynemia, wrodzony przerost nadnerczy, zespół Cushinga). Z mojej praktyki wynika, że PCOS bardzo często mylone jest z FHA, czyli z czynnościowym podwzgórzowym zanikiem miesiączki. Wszystko przez to, że nie prowadzi się dobrej diagnostyki, a postępowanie z PCOS i FHA jest naprawdę bardzo różne. No nie można tego mylić 🙂

CO ROBIĆ W PCOS? JAK DZIAŁAĆ W PCOS?

1. Prawidłowa diagnostyka PCOS

Przede wszystkim – czy jesteś pewna, że przeszłaś dobrą diagnostykę? Niestety, ale mamy to co mamy i często się tak zdarza, że dostajesz diagnozę po samym badaniu USG (to za mało, ale o tym już wiesz) albo w ogóle nie dostajesz skierowania na badania. Naprawdę warto poprosić lekarza o skierowanie na chociaż podstawowe badania hormonalne jak: LH, FSH, estrogeny, testosteron, DHEA-S (te badania robimy w Hormony w 2-5 dniu cyklu, czyli 2-5 dni od pierwszego dnia miesiączki), prolaktynę, TSH, FT4, insulinę, glukozę, i super by było jeszcze kortyzol (albo poczekać i zobaczyć jak wyjdzie DHEAS – jak podwyższone, to można wtedy dorobić kortyzol, chociaż kortyzol może być oczywiście podwyższony niezależnie od DHEA-S).

Diagnostyka i dobra interpretacja wyników to klucz! Pozwala to na różnicowanie, czy jest to faktycznie PCOS czy może, np. FHA. Poza tym, trzeba też dobrze zinterpretować wyniki, bo jeśli chodzi o hormony to nie można patrzeć tylko, że coś jest w normie albo poza nią. Liczy się też wzajemny stosunek hormonów.

Tutaj sprawdzisz ofertę konsultacji ze mną [klik]. Pomogę

2. Zidentyfikuj swój rodzaj PCOS.

Obecnie pracuję na funkcjonalnym podziale PCOS w zależności od tego, co jest jego główną przyczyną. To dość nowe podejście w Polsce, ale szczerze mówiąc odkąd wykorzystuję je w praktyce, mogę pomóc naprawdę skuteczniej i efektywniej.

Wyróżniamy PCOS:

  1. PCOS związane z insulinoopornością – stanowi ok. 70% przypadków. Mamy tutaj insulinooporność, a więc podniesioną insulinę, glukozę lub nieprawidłowy wynik krzywej glukozowo – insulinowej czy podniesiony wskaźnik HOMA – IR.
  2. PCOS nadnerczowe – gdzie mamy podniesione TYLKO DHEA-S. Czyli testosteron jest okej, a problem pojawia się z DHEA-S. Nie ma też insulinooporności, lub insulinooporność pojawiła się wtórnie (nie jest początkową przyczyną PCOS).
  3. PCOS „post pill” – Występuje wtedy, gdy masz diagnozę PCOS po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, a wcześniej PCOS nie było. Tutaj najczęściej mamy bardzo zaburzony stosunek LH do FSH, np. LF 25, FSH 3 – ich stosunek 8 (powinien być idealnie ok. 1).
  4. PCOS związane ze stanem zapalnym – dość skomplikowana sprawa, bo tutaj przyczyną może być wszystko, co generuje u nas stan zapalny, czyli np. IBS, SIBO, nieustabilizowane Hashimoto, niezdiagnozowana celiakia, nietolerancja nabiału lub innego jedzenia, np. jajek, łuszczyca, RZS, AZS.

Niestety, ale często może się to wszystko mieszać i przeplatać, a czasem znalezienie swojego typu, często jest trudne. Liczy się jednak to, co było pierwsze. Co było pierwotną przyczyną rozwoju PCOS. Czy stres, jakaś trauma, SIBO czy raczej insulinooporność? To pozwoli Ci lepiej zadecydować co robić w PCOS.

Dlaczego preferuje taki podział PCOS, bo pozwala na późniejsze działanie przyczynowe. A nie objawowe, jak np. tabletki antykoncepcyjne (które NIE LECZĄ PCOS, a jedynie przykrywają problem, po odstawieniu na 99% PCOS wróci i niestety czasem ze zdwojoną siłą). Tylko działanie przyczynowe wyprowadzi Cię z PCOS.

3. Zadbaj o stabilny poziom cukru we krwi.

Moim zdaniem, dieta bazująca na niskim lub średnim indeksie glikemicznym będzie zawsze dobrym pomysłem (oprócz ewentualnie w zapalnym PCOS, gdzie mogą być konieczne jakieś eliminacje lub bardziej skomplikowane strategie, np. dieta Low Fodmap [klik])

Co robić w PCOS

Więc polecam Ci zadbać o stabilny poziom cukru we krwi. Przede wszystkim to świetna strategia w PCOS związanym z insulinoopornością, ale w nadnerczowym też sprawdzi się super  – stabilny cukier to stabilna praca na osi przysadka – nadnercza, a wiec obniżanie kortyzolu i DHEA-S. Swoją drogą stabilny poziom cukru to też lepsza praca tarczycy i układu odpornościowego. Poza tym, dieta o niskim indeksie glikemicznym to główna sprawa w trądziku czy np. jeśli masz słabe samopoczucie (jest po prostu dobra dla mózgu).

Jak dla mnie to naprawdę fajny fundament i dobrze się sprawdzi w większości przypadków.

O indeksie i ładunku glikemicznym przeczytasz tutaj [klik]

O podstawach w diecie o niskim IG tutaj [klik] i tutaj [klik].

4. Działaj specyficznie dla swojego typu PCOS.

Działania, które Ci polecam:

  • Insulinooporne PCOS – często trzeba schudnąć, co jest podstawą. Ale możesz być też szczupła i mieć insulinooporność, wtedy oczywiście też dbasz o stabilny cukier. Poza tym dieta o niskim i średnim ładunku glikemicznym to PODSTAWA. Tutaj znajdziesz kompleksowy kurs WYJDŹ Z INUSLINOOPORNOŚCI!, dzięki któremu znajdziesz swoją strategię pozbycia się insulinooporności i remisji PCOS: [klik].
Co robić w PCOS
  • „Post pill” PCOS – Przede wszystkim tutaj wymagane jest solidne wsparcie i mocno odżywcza dieta! Czyli nie polecam się odchudzać. To nie jest na to dobry czas. No chyba, że masz otyłość i naprawdę zwiększoną ilość tkanki tłuszczowej. Niski indeks glikemiczny też oczywiście bardzo na plus.
  • Nadnerczowe PCOS – Musisz zająć się stres. Nie ma opcji. Warto zastanowić się co jest przyczyną stresu i jak możesz sobie pomóc. Często jest tak, że stres jest generowany przez nasze myśli i „rozkminy”. Pamiętaj, że nie jesteś sama i możesz korzystać z pomocy specjalistów typu psychoterapeuta, psychiatra. Mogą Ci też pomóc: medytacja, joga, modlitwa, czytanie książki, odpoczynek, spacer, sport (jeśli jest dla Ciebie odstresowujący – ja np. uwielbiam iść pobiegać kiedy się stresuję), szukaj rozwiązań i przyczyn stresu. Cukier i wysoki indeks glikemiczny niewskazane! Rozregulowuje oś przysadka – nadnercza, czyli generuje stres i będzie przeszkadzać.
  • Zapalne PCOS – tu jest bardzo skomplikowana sprawa, bo nie ma jednej odpowiedzi co robić. Wszystko zależy od tego, co KONKRETNIE się dzieje. Na pewno podstawą powinna być w miarę możliwości silnie przeciwzapalna dieta (tutaj o niej przeczytasz więcej [klik] i tutaj: [klik]), zadbanie o układ odpornościowy. Możesz spróbować odstawić krowi nabiał na ok. 6 tyg i zobaczyć jak się będziesz czuła (nabiał nie jest problemem tak często jak Ci się wydaje, nabiał jest mocno demonizowany) lub przejść diagnostykę SIBO (test wodorowo – metanowy). Na pewno przyda się też mocne ograniczenie cukru, bo jego nadmiar wzmaga stan zapalny. Podobnie jak trans kwasy tłuszczowe. Pszenica to zboże, które też często jest problematyczne. Bardzo indywidualnie!

5. Mądra suplementacja w PCOS.

Inne będzie postępowanie suplementacje dla PCOS związanego z insulinoopornością i dla „post pill”. Oczywiście to nie jest tak, że coś, co jest korzystniejsze w insulinooporności zaszkodzi w innym typie. Raczej tak się nie stanie. Nie będzie to po prostu działanie optymalne.

suplementacja w pcos

Także na jakich substancjach (wg mnie) się skupiać w poszczególnych typach PCOS?

Umówmy się, że podstawą jest zadbanie o witaminę D i magnez, okej? Z tego skorzysta właściwie każda kobieta! Świetnymi i dość uniwersalnymi składnikami w PCOS są także: piwonia i lukrecja, które będą fajnie działać na przysadkę i obniżać np. testosteron. Uwaga z lukrecją przy nadciśnieniu! Tzn. jak masz nadciśnienie to jej nie bierz.

Jednak, szczerze mówiąc, nie zawsze stosuję piwonię i lukrecję w praktyce, bo często są inne, bardziej specyficzne rzeczy, a poza tym, nie chcemy przecież przyjmować całej apteki. Dlatego warto, aby suplementacja była indywidualna! Mogę Ci w tym pomóc oczywiście [klik].

  • Insulinooporne – inozytol, NAC, berberyna, kwas alfa – liponowy, chrom, selen, resweratrol, kurkumina.
  • „Post – pill”– cynk i np. coś na wysokie androgeny, np. palma sabałowa, piwonia i lukrecja tutaj bardzo super. Plus ewentualnie wsparcie organizmu w niedoborach (np. B12, kwas foliowy, selen – bardzo częste braki po antykoncepcji).
  • Nadnerczowe – melatonina, witaminy z gr. B, lukrecja, Rhodiola czyli różeniec górski, Ashwagandha.
  • Zapalne – tutaj najtrudniej coś doradzić konkretnego – probiotyk, cynk, NAC (prekursor glutationu – silne działanie przeciwzapalne), melatonina, kurkumina…

6. Daj sobie czas!

Stabilizacja hormonów trwa! Podobnie, jak stabilizacja cukru. Wszystko trwa. Nawet odchudzanie trwa (bo przecież nie chodzi o głodówki i inne podobne dziwne rzeczy, które mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc). Więc dziewczyny – cierpliwie i konsekwentnie. Dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć jaki typ PCOS jest tym Twoim, bo inaczej możesz działać w innym kierunku i efekty mogą być dużo słabsze albo po prostu cały proces zajmie dłużej.

PODSUMOWANIE

Myślę, że na ten moment wyczerpałam temat. Jest tego sporo, wiem. Ale działając zgodnie z moimi wskazówkami naprawdę możecie zajść bardzo daleko i doprowadzić do remisji choroby (a o to przecież chodzi). Cudowne uczucie mieć regularne owulacje, widzieć jak nasz organizm „śmiga”, jak włosy odrastają, jak poprawia się poziom energii. Cudo!

PS. Wspomniałam powyżej o tym, że tabletki antykoncepcyjne NIE LECZĄ PCOS i taka jest prawda. Po prostu wyciszasz swój organizm i dostarczasz hormonów z zewnątrz. Ale naprawdę rozumiem, jeśli zdecydujecie się na tabsy anty i nie miejcie do siebie o to żalu. Wiem, że objawy PCOS są czasem bardzo nieznośne, a żeby wprowadzić zmiany, o których pisałam wyżej TRZEBA mieć czas i TRZEBA się w to zaangażować. Nie zawsze jesteś w dobrym momencie swojego życia i nie zawsze masz na to przestrzeń, co jest okej. Po prostu wiedz, że tabsy anty to PAUZA, a PCOS i jego objawy wrócą po odstawieniu tabsów. Zawsze możesz popracować już teraz nad minimalnymi rzeczami, dzięki czemu będzie łatwiej PO odstawieniu tabletek w przyszłości.

3 komentarze

  1. Cudak

    Hej!
    Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam z tekstu, aleee… czy w takim razie PCOS leczymy głównie dietą? Nie ma leków działających typowo na przyczynę, a jedynie objawowo, aby “wyciszyć” dolegliwości?
    Często słyszę od swojego ginekologa, że PCOS nie leczy się dietą i nic nie wskóram, zmieniając nawyki żywieniowe… To strasznie demotywujące, szczególnie, że się bardzo staram.

    Odpowiedz
    • kasiabednarska

      Cześć! Tak, główne znaczenie ma tutaj dieta, styl życia, suplementacja. Trzeba wesprzeć organizm i hormony prędzej czy później “ruszą”. Oczywiście w niektórych sytuacjach wsparcie leków można rozważyć (jak np. objawy okropnie dają nam w kość), ale równocześnie trzeba pracować nad fundamentami.

      Odpowiedz
      • Cudak

        Dziękuję za odpowiedź!

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.